W Krapkowicach zatrzymano dwóch mężczyzn podejrzewanych o kradzież paliwa, którzy zaatakowali dwie stacje benzynowe. Po tankowaniu, mężczyźni odjechali bez opłaty, co skłoniło policję do podjęcia pościgu. Mimo sygnałów dźwiękowych i świetlnych kierowca nie zamierzał się zatrzymać, co doprowadziło do brawurowej jazdy ulicami miasta.
Incydent miał miejsce 4 lutego, kiedy dyżurny lokalnej komendy policji otrzymał zgłoszenie na temat kradzieży paliwa, którego wartość wynosiła ponad 1800 zł. Funkcjonariusze ruchu drogowego natychmiast rozpoczęli działania i zauważyli podejrzany pojazd, którym okazał się Jeep poruszający się z nadmierną prędkością. Policja niezwłocznie rozpoczęła pościg, jednak kierowca zlekceważył sygnały do zatrzymania, przyspieszając w niebezpieczny sposób.
W obliczu narastającego zagrożenia w ruchu drogowym, mundurowi zdecydowali się na użycie radiowozu jako środka przymusu bezpośredniego. Kontrolowane zderzenie z pojazdem sprawiło, że mężczyzna został skutecznie zatrzymany, nie odnosząc żadnych obrażeń. W trakcie dalszych działań policja osadziła obu mężczyzn w areszcie, a badanie trzeźwości ujawniło, że kierujący miał ponad promil alkoholu w organizmie. Ponadto, w pojeździe znaleziono dziesięć kanistrów oraz rewolwer na metalowe kulki, który nie wymagał zezwolenia.
35-letni kierowca usłyszał pięć zarzutów, w tym jazdę w stanie nietrzeźwości oraz kradzież paliwa, a jego 25-letni towarzysz również stanie przed wymiarem sprawiedliwości. Obu mężczyznom grozi do pięciu lat pozbawienia wolności, a na czas trwania postępowania objęci zostali policyjnym dozorem. Sytuacja ta jest kolejnym przypomnieniem o poważnych konsekwencjach nieodpowiedzialnych działań na drodze.
Źródło: Policja Krapkowice
Oceń: Ujęcie mężczyzn po pościgu za kradzież paliwa w Krapkowicach
Zobacz Także


